Putin Library


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie n2.jpg[links to English sites at the bottom of page]

Putin jest Putlerem i bandytą na skalę globalną, ale bez zgody władz rosyjskich nie istniałaby bodaj największa na świecie darmowa biblioteka naukowa. Kiedy zachodni wydawcy doprowadzili do zamknięcia, przy pomocy wyroku sądowego, dostępny bezpłatnie księgozbiór o nazwie Library.nu, odrodził się on w Rosji i cały czas rośnie. Obecnie jest jedną z kilku największych bibliotek naukowych świata.

Portal Library.nu, znany poprzednio jako Gigapedia, został zmuszony w lutym 2012 roku do zakończenia działalności po wyroku sądu w Monachium. Trwająca kilka lat akcja przeciwko portalowi była prowadzona przez koalicję siedemnastu wielkich wydawnictw naukowych(*). W ich imieniu występowało stowarzyszenie International Publishers Association.

Zakazane do powszechnego i bezpłatnego udostępniania zbiory prac naukowych znalazły schronienie w Rosji. W roku 2011 zostały skonsolidowane z istniejącą w Rosji naukową biblioteką internetową Library Genesis, w skrócie LibGen, która powstała jako platforma gromadząca prace naukowców rosyjskich. Po przejęciu zbiorów Library.nu LibGen wzięła odpowiedzialność za obsługiwanie znacznie większej, międzynarodowej społeczności naukowej.

Z początku, Library Genesis, w wersji już międzynarodowej, działała głównie na portalach libgen.org, bookos.org, bookfi.org. Księgozbiór liczył od 400 tysięcy do miliona książek (różne szacunki) i około 10 milionów artykułów. Zachodni wydawcy chcieli zrobić z tą biblioteką to samo, co już raz im się udało. Czyli ją zamknąć. Przyczyna była prosta. Library Genesis udostępnia swoje zbiory za darmo. Jest oskarżana o piractwo. Zmniejsza dochody zachodnich wydawców.

Wezwania kierowane do rosyjskich władz pozostawały do roku 2018 bez odpowiedzi. Rosja nabrała wody w usta. Rozpoczęła się, trwająca do dziś, gra w kotka i myszkę. Jej historia wygląda w skrócie następująco. Library Genesis była atakowana przez hakerów, pozywana do sądów na Zachodzie a niektóre jej portale były blokowane w niektórych krajach. Na przykład, w roku 2015 wyrok sądu w USA nakazał zamknięcie portali Library Genesis o domenach org. Domena .org jest kontrolowana przez firmy amerykańskie i wyrok został zrealizowany, co okazało się jednak nieskuteczne. Library Genesis przeniosła swoje portale do innych domen. Na przestrzeni od roku 2011 do 2018 portale Libgen zmieniały swoje domeny wiele razy, zapewne ścigane pozwami wydawców. Miały domeny globalne najwyższego poziomu (.net .info .asia .biz), jak i w miejscach egzotycznych (.ga – Gabon .tk -Tokelau .ml – Mali .in – Indie). Przez jakiś czas istniał także portal z domeną z Rosji (libgen.ru).

W roku 2018 władze rosyjskie zezwoliły po raz pierwszy (i jak mi wiadomo, jedyny) sądowi w Moskwie przyjąć skargę firmy  Springer Nature Ltd. na portale Libgen i SciHub i żądanie  usunięcia pewnych artykułów z tych portali. Sąd uznał skargę i zażądał od rosyjskiego urzędu nadzoru i cenzury firm telekomunikacyjnych Roskomnadzor (Роскомнадзор) zablokowania domen, które posiadały te artykuły. Zostało zamkniętych kilka domen SciHub i Libgen. Prawie natychmiast pojawiły się kolejne domeny tych zbiorów bibliotecznych. Nie znalazłem informacji o skierowaniu przez Springer Nature Ltd. kolejnych skarg do sądów rosyjskich. Zapewne zrezygnowali, widząc, że jest to walka z wiatrakami.

Portale Libgen działają zawsze na kilku domenach. Wydaje się, że jedna z głównych jest zarejestrowana w Ekwadorze (gen.lib.rus.ec), natomiast jej serwery są na Ukrainie (lub w mini państwie karaibskim Saint Kitts and Nevis). Stosunkowo niedawno Libgen zaczął działać z domeną w Serbii (libgen.rs), ale liczba lustrzanych kopii z domenami w różnych egzotycznych państwach jest większa i biblioteka często przenosi się do nowych domen (między innymi, .is – Islandia, i.o – Wyspy Czagos, p.w – Republika Palau, l.s – Santa Lucia, g.s – brytyjskie terytorium zamorskie o nazwie Georgia Południowa i Sandwich Południowy, l.i – Lichtenstein itd.).

Drugim podstawowym portalem Library Genesis jest Z-Library z domenami .eu oraz .org. Jest to zintegrowany zbiór książek i artykułów. Zbiór artykułów jest w zasadzie ten sam, co na portalu Libgen, ale ma  mniejsze możliwości przeszukiwania.

Ściśle powiązany z zasobami Library Genesis jest popularny portal Scihub firmowany przez Aleksandrę Ełbakjan (ur. 1988) z Kazachstanu, z wykształcenia programistkę, zautomatyzował proces udostępniania za darmo artykułów naukowych. Użytkownik zainteresowany konkretnym artykułem wpisuje, dostępny na stronie wydawcy, jego identyfikator  cyfrowy DOI (Digital Object Identificator) lub PMID  (PubMed Unique Identifier) i dokument w formacie PDF zostaje ściągnięty bezpłatnie na dysk, bez konieczności logowania się. Sci-hub jest niezwykle popularny w środowiskach akademickich, nawet tam, gdzie dostęp do artykułów jest wykupiony dla studentów i pracowników przez uczelnie lub biblioteki uniwersyteckie. Deklarowaną przyczyną korzystania z Sci-hub jest szybkość dostępu, prostota i brak ograniczeń w korzystaniu. W roku 2018 na 500 tysięcy wizyt dziennie na portalach libgen i Sci-Hub, 2/3 rejestrował Sci-Hub. Wydawnictwa, zwłaszcza tracące najwięcej, jak Elsevier, występowały kilkakrotnie do sądów z żądaniem zamknięcia portalu. Wyroki korzystne dla wydawnictw zapadały, po czym Sci-hub zmieniał domenę. Wpierw z .org na .io (Wyspy Czagos), potem na now.cn (Chiny), potem na .ac (Wyspy Wniebowstąpienia), następnie na .cc (Wyspy Kokosowe), potem na .bz. Obecnie posiada domenę .tw (Tajwan), zaś jego serwery są w Rosji. Równolegle, rośnie nieprzerwanie liczba dostępnych na Sci-Hub artykułów, z 10 milionów w roku 2011 do 80 milionów w roku 2020.

Poza tym, należy pamiętać, że Library Genesis działa nieprzerwanie w anonimowej sieci TOR, gdzie możliwości jej trwałego zablokowania są niewielkie

Historia potyczek między Library Genesis i Sci-Hub  z jednej strony a zachodnimi wydawcami z drugiej, przedstawia się zdecydowanie inaczej niż przegrana portalu Library.nu w roku 2012. Za rosyjskimi bibliotekami i ich administratorami stoi nie grupka aktywistów walczących z wielkimi wydawnictwami(**), ale wielkie państwo, które niewiele sobie robi z pohukiwań zachodnich domów wydawniczych. Nieprzerwane funkcjonowanie Library Genesis od roku 2011 skłoniło niektórych obserwatorów do opinii, że “kierowanie spraw do sądów nie zlikwiduje problemu a nie ma też żadnej oczywistej metody technicznej [by zlikwidować tę działalność]. Trzeba się pogodzić z faktem, że ona jest i będzie” (Peter Suber, Uniwersytet Harvard, ekspert ds. otwartego dostępu do treści naukowych). Dyskusja, w jaki sposób Library Genesis potrafiła zebrać w osiem lat 70 milionów artykułów i kilka milionów książek prowadzi do wniosku, że bez bieżącego  przechwytywania zmieniających się haseł dostępowych wysokiego szczebla w wydawnictwach, na wyższych uczelniach, w bibliotekach, byłoby to praktycznie niemożliwe. Stwierdza to jednoznacznie wydawnictwo Elsevier. Zwraca też uwagę fakt, że w przypadku najbardziej popularnych dziedzin, czyli STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), opóźnienia między oryginalną publikacją artykułu a jego dostępnością w Library Genesis i na Sci-Hub są często minimalne, liczą się w tygodniach. To oznacza, że do aktualizacji zasobów jest stale zaangażowany zespół specjalistów w dziedzinie data and text mining (eksploracja danych i tekstów z zasobów sieciowych). Swój udział mają też zapewne profesjonalni hakerzy wsparci przez zwolenników otwartego dostępu w zachodnich ośrodkach uniwersyteckich, bibliotekach i wydawnictwach. To wszystko kosztuje i jest, moim zdaniem, finansowane przez państwo rosyjskie.

Książki i artykuły udostępniane za darmo przez system LibGen można czytać on-line lub pobierać na komputer, tablet lub smartfon bez konieczności rejestrowania się. To między innymi stanowi o popularności biblioteki. Jest to jedna z najbardziej otwartych platform udostępniających wiedzę. I z pewnością największa. Jest dobrze chroniona przed atakami hakerskimi, bez wirusów, choć niektóre systemy, chroniące przed nimi, informują swoich użytkowników, że jest inaczej.

To wielki i smutny paradoks, że wolny dostęp do światowego dziedzictwa naukowego zawdzięczamy ludziom, którzy są zaprzeczeniem wolności. Bo oczywiście nikt nie ma złudzeń. Rosyjskie władze nie robią tego z miłości do nauki. Ale nauka i naukowcy na tym korzystają.

Jak przeciwskuteczna okazała się polityka represjonowania działającego na Zachodzie portalu bibliotecznego Library.nu najlepiej świadczą liczby użytkowników i rosnąca wielkość biblioteki po jej przeniesieniu do Rosji. Gdy w roku 2012 zachodni wydawcy doprowadzili do zamknięcia Library.nu, portal miał kilkaset tysięcy książek i dziesięć milionów artykułów. Teraz, w roku 2020, to już ponad 6 milionów książek i prawie 80 milionów artykułów. Czy to dużo, czy mało? Instytucja Crossref  posiada identyfikatory DOI (Digital Object Identificator) wszystkich zdigitalizowanych tekstów naukowych. W listopadzie 2020 roku na jej stronie jest podana liczba 86,4 milionów artykułów naukowych i 18,5 miliona książek naukowych. Oznacza to, że Library Genesis razem z Sci-Hub posiadają 90% wszystkich zdigitalizowanych artykułów naukowych i ok 15-18% wszystkich książek naukowych (nie wszystkie książki LibGen są naukowe). Jest to zatem cyfrowa biblioteka naukowa będąca gronie kilku największych bibliotek naukowych świata.

Dzienna liczba wizyt w roku 2013 na Library Genesis i Sci-Hub wynosiła ok. 40 tysięcy, w roku 2015 – 250 tysięcy, w roku 2019 dochodziła do pół miliona. Dla pewnego porównania, najbardziej popularny polski portal informacyjny, onet.pl odwiedza dziennie ok. 300-350 tysięcy osób. Jak zasoby biblioteki Library Genesis i Sci-Hub oraz liczba odwiedzin przekładają się na ich udział w całym obiegu naukowym? Według obliczeń wydawnictwa Elsevier, rocznie pobieranych jest ze wszystkich wydawnictw naukowych miliard tekstów z identyfikatorem DOI. Ze zbiorów Sci-Hub pobranych było w roku 2016 około 56 milionów tekstów, czyli 5,6% całego ruchu. Natomiast dwa lata później, w  2018, udział Library Genesis i Sci-Hub w całym ruchu wzrósł prawdopodobnie do 11%(***).

W ciągu prawie 8 lat swego międzynarodowego istnienia Library Genesis i Sci-Hub doczekały się wielu naukowych opracowań (m.in. praca pod redakcją Joe Karaganisa, patrz poniżej) a swą obecnością, wielkością, trwałością i sposobem działania wciąż rozgrzewają debatę nad reformą systemu obiegu informacji naukowej w dobie Internetu. Obie biblioteki wymuszają zmiany w podejściu wydawnictw naukowych do działalności wydawniczej. Więcej tekstów jest udostępnianych za darmo. Upraszczane są procedury ich pobierania. Szerzej stosowane są upusty w sprzedaży.

———————————————————————————-

(*) Cengage Learning, Elsevier, HarperCollins, John Wiley & Sons, The McGraw-Hill Companies, Oxford University Press, Pearson Education Inc., Cambridge University Press, Georg Thieme, Hogrefe, Macmillan, Pearson Education Ltd, Springer, Taylor & Francis, C.H. Beck, De Gruyter.

(**) Wydawnictwa posiadają większość praw autorskich do tekstów naukowych. Warunkiem publikacji, zwłaszcza artykułu, jest zrzeczenie się przez autora większości praw do swojego tekstu na rzecz wydawnictwa. Wydawnictwo nie płaci autorowi za artykuł, ale zarabia na jego sprzedaży. Wydawnictwa są niekiedy oskarżane o zmowę monopolistyczną. Solidarnie dyktują swoim dostawcom, czyli autorom, niekorzystne warunki, sprzedają ich wyroby (książki, czasopisma i pojedyncze artykuły) po bardzo wysokich cenach. Osiągają wysokie zyski kierując “swoje” wyroby do stosunkowo niewielkiej liczby odbiorców, przede wszystkim wielkich bibliotek bogatych uniwersytetów oraz bibliotek rządowych. Ceny w praktyce wykluczają odbiorców indywidualnych i uboższe biblioteki. Ta sytuacja była powodem powstania międzynarodowego ruchu na rzecz otwartego dostępu do treści naukowych.

(***) Szacunek wiąże liczbę odwiedzin i liczbę pobrań. W roku 2016 liczba odwiedzin wyniosła 250 tys. dziennie x 365 = 91,3 mln., zaś liczba pobrań 28 mln. (dane półroczne dla Sci-Hub) x 2 = 56 mln. Faktyczna liczba pobrań była większa, bo w liczbie 56 mln. nie ma książek. Jeśli więc liczba odwiedzin w roku 2018 wyniosła 0,5 mln. x 365 = 182,5 mln. to liczba pobrań w roku 2018, przy tej samej relacji odwiedzin do pobrań, co dwa lata wcześniej, wyniosła 112 mln. W odniesieniu miliarda wszystkich pobrań (szacunek Elsevier), oznacza to udział Library Genesis i Sci-Hub w całym ruchu na poziomie 11,2%. Jeśli szacować liczbę pobranych książek na kilka milionów, udział wzrósłby o niecały jeden procent.


W okresie IX.2015 – II.2016 portal Sci-hub.tw udostępnił 28 mln. artykułów naukowych do 3 mln. adresów IP.
Poniżej zbiorcza mapa świata, skąd pochodziły zapytania (szczegółowe dane w artykule źródłowym)

źródło: https://www.sciencemag.org/news/2016/04/whos-downloading-pirated-papers-everyone

Fragmenty mapy powyżej

źródło: j.w

źródło: j.w

Liczba wizyt z Polski na portalu sci-hub w okresie IX.2015 – II.2016

Pokazane największe skupiska, pokrywające się z największymi ośrodkami akademickimi

źródło j.w.


Materiały wykorzystane:

Informacje na temat Library Genesis (info on Library Genesis): https://monoskop.org/Library_Genesis

Książka pod red. ( book edited by) Joe Karaganisa, “Shadow Libraries: Access to Knowledge in Global Higher Education”:
https://www.idrc.ca/en/book/shadow-libraries-access-knowledge-global-higher-education
książka dostępna na stronie science.org. Jej tematem jest funkcjonowanie Library Genesis oraz innych, nieformalnych bibliotek internetowych w Argentynie, Południowej Afryce, Polsce, Indiach, Brazylii, Urugwaju

Wikipedia o Library.nu: https://en.wikipedia.org/wiki/Library.nu

Dane o liczbie wizyt na portalach grupy Libgen: https://myip.ms/info/whois/ (należy wpisać URL portalu)

Data on Libgen sites visitors number: https://myip.ms/info/whois/ (URL of a given site needs to be written down)

Artykuły o popularności portalu Sci-hub /  Popularity of Sci-hub

eLife (March 1, 2018): Sci-Hub provides access to nearly all scholarly literature
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5832410
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5832410/pdf/elife-32822.pdf
artykuł dostępny na stronie ncbi.nlm.nih.gov / article available on ncbi.nlm.nih.gov

Science (Apr. 28, 2016): Who’s downloading pirated papers? Everyone
https://www.sciencemag.org/news/2016/04/whos-downloading-pirated-papers-everyone
artykuł dostępny na stronie science.org / the article available on science.org

Biznes spekulacyjny wielkich wydawnictw naukowych – artykuł Christophera Kelty i rozmowa z Pawłem Grabarczykiem – kliknij tutaj